Dlaczego Planty to największa czytelnia pod chmurką.. Krakowskie ławeczki….

Krakowskie ławeczki z dedykacjami to coś więcej niż miejsce do odpoczynku. Sprawdź, ile literackich ławek jest na Plantach, skąd wziął się ten pomysł i czym jest Drzewo Wolności w Krakowie.

:


Kraków z perspektywy ławki

W Krakowie można zwiedzać muzea, kościoły i kawiarnie.
Ale można też usiąść.
Na chwilę. Na dłużej. Na wiersz.

Bo krakowskie ławki – szczególnie te na Plantach – to nie są zwykłe meble miejskie. To mikro-pomniki, punkty pamięci, przystanki literackie i bardzo nieoczywiste archiwum miasta.


Skąd wzięła się moda na nadawanie ławkom imion w Krakowie?

Wszystko zaczęło się w 2013 roku, gdy Kraków otrzymał prestiżowy tytuł Miasta Literatury UNESCO – jako pierwsze miasto słowiańskie z tym wyróżnieniem.

Rok później wystartował projekt „Kody Miasta”, realizowany przez Krakowskie Biuro Festiwalowe. Pomysł był prosty, ale genialny:

  • miejskie ławki zaczęły otrzymywać metalowe plakietki
  • z imieniem twórcy lub bohatera literackiego
  • oraz kod QR, który po zeskanowaniu przenosi do:
    • tekstów,
    • biografii,
    • nagrań,
    • słuchowisk.

Ławka przestała być tylko miejscem odpoczynku.
Stała się portalem do literatury.


Ile jest ławeczek z dedykacjami na Plantach w Krakowie?

👉 Nie istnieje jedna oficjalna, stale aktualizowana liczba.

Wiemy jednak, że:

  • pierwszych było 100 – i wszystkie pojawiły się właśnie na Plantach
  • z czasem projekt rozszerzył się na:
    • Park Ratuszowy,
    • Nową Hutę,
    • Kazimierz,
    • Grzegórzki.

Szacuje się, że na samych Plantach znajduje się dziś kilkadziesiąt ławeczek z dedykacjami literackimi – rozsianych nierównomiernie, często „mijanych” bez świadomości, że siedzi się obok Miłosza, Szymborskiej czy Lema.

To część ich uroku:
one nie krzyczą.

Literackie ławki, na których możesz „spotkać” autorów

Nie dosłownie.
Ale wystarczająco blisko.

Najciekawsze krakowskie ławeczki artystyczne i pamiątkowe:

  • Wisława Szymborska – Planty / okolice ważnych dla poetki miejsc
  • Czesław Miłosz – noblista i krakowski emigrant wewnętrzny
  • Stanisław Lem – futurysta siedzący w zieleni
  • Sławomir Mrożek – absurd idealnie pasujący do miasta
  • Jerzy Pilch – ironia na ławce
  • Joseph Conrad – podróżnik zakorzeniony w Krakowie
  • Postacie fikcyjne: Baltazar Gąbka, Smok Wawelski

To nie jest przypadkowy zestaw.
Każdy z nich ma swój krakowski kod.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nieoczywiste miejsca, Spacer po Krakowie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *